Babia Góra (1725 m) – Jej Wysokość Królowa Kapryśnica

by Dominika
widok z czerwonego szlaku na Babią Górę i Perć Akademików

Wiedząc, jak bardzo zmienna jest w swoich humorach Babia Góra, pierwotnie planowałam, że spędzimy w jej pobliżu więcej czasu, aby mieć większą szansę stanięcia na jej szczycie. Ostatecznie musieliśmy zmodyfikować nasze plany, więc na zdobycie najwyższego wierzchołka Królowej Beskidów mieliśmy ledwie jeden dzień. I dużo szczęścia.

Babia Góra jest najwyższym szczytem Beskidu Żywieckiego i jednocześnie najwyższym szczytem ze wszystkich poza Tatrami w Polsce. Nie jest więc żadną niespodzianką, że jest drugą co do wielkości górą ujętą w Koronie Gór Polski. Dodatkowo jest to bardzo wybitna góra, druga najwybitniejsza po Śnieżce (o tym, czym jest wybitność góry, pisałam ostatnio przy okazji Czupla – możesz o tym przeczytać tutaj). I żeby nie było, że w każdej kategorii Babia Góra jest druga – na jej wierzchołku znajduje się największe w polskich Beskidach Zachodnich rumowisko. Bo ta góra to ogromna kupa gruzu, który robi duże wrażenie. A jakie piękne są z niej widoki!

Artykuł zawiera linki afiliacyjne (programy partnerskie). Oznacza to, że jeżeli zdecydujesz się na zakup (np. rezerwację noclegu), ja otrzymam z tego niewielką prowizję. Link afiliacyjny nie ma wpływu na wysokość ceny i nic Cię nie kosztuje. A mi pomoże kontynuować pracę na blogu, żeby dostarczać Ci wartościowych treści 🙂

Królowa oczekuje elastyczności

Na szczyt wybraliśmy się podczas sierpniowego urlopu. Plany mieliśmy ambitne, bo zaraz po przejściu Małego Szlaku Beskidzkiego, chcieliśmy zdobyć Babią Górę, pokręcić się jeszcze chwilę po okolicy drugiego dnia, a potem przejść górami przez Beskid Żywiecki ku Beskidowi Śląskiemu. Ostatecznie okoliczności, o których pisałam przy okazji MSB, zmusiły nas do zmiany planów i ograniczenia ich do minimum. Czyli hyc na szczyt, najlepiej bez plecaków, powrót, nocleg i już nie na nogach, ale busami w Beskid Śląski. Cóż, życie. Niemniej bardzo się cieszymy, że w zaistniałych okolicznościach udało się aż tyle zrealizować. Bo, nie powiem, mieliśmy dużo szczęścia i udało się nam idealnie wstrzelić w okno pogodowe przy wchodzeniu na górę.


Mały Szlak Beskidzki - początek Bielsko-Biała Straconka

Mały Szlak Beskidzki w 6 lub 7 dni (bez namiotu) – opis trasy

W tym artykule opowiem Ci jak wyglądało nasze przejście, podpowiem jak inaczej można rozłożyć poszczególne odcinki oraz jakich błędów unikać, jeśli wybierasz się na ten szlak.

Więcej

m


Pojechaliśmy do Zawoi, a stamtąd na Przełęcz Lipnicką (Krowiarki). Najpierw niebieskim szlakiem udaliśmy się do Schroniska PTTK Markowe Szczawiny, gdzie zostawiliśmy plecaki i dalej już czerwonym szlakiem poszliśmy na szczyt Babiej Góry. Tą samą drogą schodziliśmy. W schronisku spędziliśmy noc, a następnego dnia, ponownie niebieskim szlakiem, wróciliśmy na Przełęcz Krowiarki i ruszyliśmy busami w dalszą drogę.

To nie jest jedyny sposób zdobycia Babiej Góry. Nie jest też najłatwiejszy, choć do trudnych nie należał. O innych drogach na szczyt – tych prostszych oraz tych dla zaawansowanych, opowiem Ci niżej w kolejnych akapitach.

Jeśli podoba Ci się to, co robię, możesz mi pomóc robić to dalej 🙂

Postaw mi kawę na buycoffee.to

m

Gdzie jest Babia Góra i jak tam dojechać?

Babia Góra znajduje się w paśmie Beskidu Żywieckiego w południowej Polsce, w województwie małopolskim, na granicy polsko-słowackiej. Żeby tu dojechać, należy kierować się na Kraków, Bielsko-Białą lub Nowy Sącz (zależy, z którego kierunku przybywasz), a następnie na Maków Podhalański i Zawoję.

Przyjechać możesz oczywiście swoim samochodem, ale weź pod uwagę, że w sezonie bywa tutaj bardzo tłoczno i choć jest sporo parkingów, może być problem z miejscem. Dlatego – przynajmniej latem – uruchamiane są dodatkowe połączenia komunikacji zbiorowej. Busy jeżdżą nie tylko do Zawoi Policzne, ale aż na Przełęcz Krowiarki (czyli pod samo wejście do Babiogórskiego Parku Narodowego) oraz do Marek, jeśli masz ochotę zdobywać szczyt idąc zielonym szlakiem do schroniska i potem czerwonym do celu. Busy kursują na pewno aż z Suchej Beskidzkiej przez Maków Podhalański, Białkę i Skawicę (w Zawoi Policzne czasem trzeba się przesiąść na drugiego busa do Przełęczy Krowiarki).

Tu UWAGA: wybierając się na Babią Górę, weź ze sobą jakąś gotówkę. Czy będziesz musiał zapłacić za busa, czy parking, czy wreszcie wstęp do Babiogórskiego Parku Narodowego (wstęp jest płatny od ostatniego weekendu marca do 30 listopada) – może się zdarzyć, że nie będzie pod ręką terminala i karta do niczego Ci się nie przyda.

Parking przy Mosornym Groniu - Zawoja Policzne
Parking przy Mosornym Groniu – Zawoja Policzne
Przełęcz Lipnicka - Krowiarki
Przełęcz Lipnicka – Krowiarki
Parking na Przełęczy Krowiarki
Parking na Przełęczy Krowiarki

Gdzie przenocować wybierając się na Babią Górę?

Najbliżej położoną miejscowością jest Zawoja i jeśli szukasz noclegu – tam na pewno go znajdziesz. Zawoja od lat dzierży miano najdłuższej wsi w Polsce i nie ma się co dziwić, bo ciągnie się na prawie 20 km. Domów jest tam chyba powyżej 3 tysięcy (wypatrywałam najwyższego numeru jak jechaliśmy busem przez całą miejscowość, ale już nie pamiętam, jaki był najwyższy, który widziałam, na pewno powyżej 3000).

W samej Zawoi nie nocowałam, więc nie mogę polecić Ci jakiejś konkretnej miejscówki, ale klikając w poniższy przycisk możesz zobaczyć ofertę miejsc noclegowych w okolicy.

m

W okolicy Babiej Góry znajdują się dwa schroniska. Jedno jest nieco dalej i wybierając nocleg w nim, na Diablaka będziesz miał do przejścia 14 km w jedną stronę. Mówię o Schronisku na Hali Krupowej, o którym czytałam sporo dobrego, ale osobiście nie zweryfikowałam napotkanych opinii.

Drugie schroniskoPTTK Markowe Szczawiny – jest tuż pod samym szczytem (na wysokości 1180 m n.p.m., więc trochę do podejścia jest, ale to najbliżej położony szczytu obiekt noclegowy). I tu już z całym przekonaniem mogę Ci polecić nocleg. Schronisko zostało wybudowane od nowa w 2009 roku (wcześniejsze, które stało tu od 1906 roku zostało w całości rozebrane). I to widać. Jest świetnie zorganizowane i czyste, a standard pomieszczeń, szczególnie łazienek, jest niemal luksusowy. Po spędzeniu nocy w tym miejscu, orzekliśmy zgodnie, że to najlepsze schronisko w Polsce, w jakim do tej pory byliśmy. Obiekt oferuje 40 miejsc noclegowych, ale w sezonie bywa tutaj tłoczno, dlatego dla pewności lepiej zarezerwuj swój pobyt wcześniej (mają system rezerwacji online!).

m

Schronisko PTTK Markowe Szczawiny
Schronisko PTTK Markowe Szczawiny

Babia Góra? Diablak? A może jeszcze inaczej?

Można śmiało powiedzieć, że Babia Góra to wzniesienie o wielu imionach, bo poza oficjalnymi nazwami, ma jeszcze swoje przydomki. Na początek jednak wyjaśnijmy pierwszą kwestię: to w końcu Babia Góra czy Diablak?

Otóż nazwa Babia Góra odnosi się do całego masywu, na który składa się kilka szczytów, między innymi Mała Babia Góra (zwana również Cyl), Kościółki, Gówniak (inaczej Wołowe Skałki), Kępa czy Sokolica. Najwyższym z tych wszystkich szczytów masywu Babiej Góry jest Diablak. Czyli Babia Góra to tak naprawdę nie jeden szczyt, ale większa całość, choć często tą nazwą określa się także jej najwyższy wierzchołek. Dlatego na mapach, jak również na tabliczce na szczycie, znajdziesz dwie nazwy, bo obu używa się w stosunku do najwyższego punktu masywu.

Ale w ogóle dlaczego Babia Góra tak się nazywa? Tu pewności nie ma, ale istnieje wiele legend związanych z górą. Jedna z nich mówi o stosie kamieni usypanym przed chatą przez babę-olbrzymkę. Inna historia opowiada o dziewczynie, która czekała na swojego kochanka-zbója, który został zabity, a ona skamieniała z żalu na widok jego ciała niesionego przez kumpli. Motyw zbójecki przewija się w wielu opowieściach z tych rejonów, więc możesz się jeszcze natknąć na taką, która tłumaczy, że nazwa Babia Góra wzięła się od tego, że w jaskiniach w zboczach góry lokalni zbóje przetrzymywali swoje branki (w masywie są 24 zbadane jaskinie).

Mnie osobiście bardziej przekonuje legenda o pochodzeniu nazwy Diablak. Otóż dawno temu diabeł, na zlecenie zbója (a jakże!) budował tutaj zamek z kamieni. Nie ukończył jednak czart swego dzieła przed świtem i cała budowla rozpadła się, grzebiąc zbójnika pod zwałami kamieni. Ponoć do dziś, jak się wsłuchać, można usłyszeć skrobanie zbójeckiej ciupagi od spodu, ale na szczycie zwykle tak wieje, że wiatr zagłusza wszystko. Brzmi wiarygodnie chyba, nie? 😉

Z powodu swej wybitności i wysokości, w XIX wieku nazwano Babią Górę potocznie Królową Beskidu i z tą nazwą również możesz się spotkać dziś. Inny przydomek góry – Kapryśnica – odnosi się do częstych i czasem gwałtownych zmian pogody na szczycie. Złośliwi twierdzą, że to właśnie przez tę kapryśną zmienność góra została nazwana “Babią” 😉

widok z czerwonego szlaku na Babią Górę i Perć Akademików
Widok z czerwonego szlaku na Babią Górę i Perć Akademików

Pogoda na Babiej Górze – jak się ubrać wyruszając na szczyt?

Temat warunków pogodowych na Babiej Górze jest nieodzowną częścią opowieści o tym szczycie. Trafisz na niego we wszystkich opisach góry, jakie znajdziesz w sieci. Tak, jak nie ma Flipa bez Flapa, tak nie ma artykułu o Babiej Górze bez poruszenia kwestii pogodowych. Bo Królowa Beskidów bywa bardzo kapryśna, dlatego zrób wszystko, aby nie znajdować się w pobliżu, kiedy akurat ma zły nastrój.

Tu na chwilę heheszki zostawmy na boku. To nie przypadek, że GOPRówka znajduje się przy Schronisku PTTK Markowe Szczawiny, bo stamtąd jest najbliżej. Wiele interwencji ratowników górskich związanych jest z pomocą w zejściu z góry ludziom, którzy utknęli bądź zagubili się na niej przy nagłym załamaniu się pogody. Niech Cię nie zwiedzie piękne słońce w Zawoi w lipcowy dzień. To właśnie latem zdarzają się na szczycie najgwałtowniejsze burze, a sama miałam okazję się kiedyś przekonać, jak aura zmienia się o 180 stopni w kilka minut i dla kogoś mniej doświadczonego to może być całkiem nieśmieszna sytuacja.

W temacie pogody w górach zawsze trzeba być czujnym, a im wyżej się człowiek pcha, tym większej czujności to wymaga. Latem zdarzają się na Babiej Górze silne burze, więc jeśli jesteś na szczycie i widzisz, że nadciąga wielka, ciężka chmura, nie ryzykuj – zrób szybką fotę na pamiątkę i zwijaj się na dół. Wierzchołek Diablaka to jedno wielkie gruzowisko i choć wzdłuż szlaku są powtykane tyczki, to jednak jak przyjdzie naprawdę gęsta mgła (chmura), łatwo stracić orientację, zejść ze szlaku i się zwyczajnie zgubić. Jak do tego dojdzie panika, skutki mogą być opłakane.

Podobnie zimą, kiedy na szczycie hulają czasem huraganowe wiatry i śnieżne burze. Nie sądzę, byś miała ochotę znaleźć się w ich centrum.

Dlatego wybierając się na Babią Górę zawsze sprawdzaj prognozy pogody i to te konkretnie dla szczytu, a nie miejscowości obok. To mogą być w jednej chwili dwa zupełnie różne światy – w Zawoi może być upał, pełne słońce, “majorka de palma”, te sprawy, a na szczycie – kilkanaście stopni mniej, pioruny strzelające wokół i wiatr, który urywa łeb. A to przecież tak niedaleko!

Prognoza pogody, na której w miarę można polegać, to taka na najbliższe kilka-kilkanaście godzin. Prognozy, które obejmują kolejne 30 dni sobie odpuść. To nie ma sensu. Więc jeśli sprawdzałaś przewidywania odnośnie warunków atmosferycznych na szczycie wieczorem poprzedniego dnia, sprawdź je jeszcze raz rano przed ruszeniem w górę. Może nic się nie zmieni, a może zmieni się wszystko i stwierdzisz, że lepiej tego dnia zobaczyć coś innego.

My sprawdzamy pogodę na stronach IMGW – mają osobną stronę dotyczącą pogody w górach. Prognozy dla Babiej Góry znajdziesz pod tym linkiem.
Dodatkowo, przed wyruszeniem na szlak, warto rzucić okiem na aktualne komunikaty Babiogórskiego Parku Narodowegoznajdziesz je tutaj.

Dla przykładu: poniższe zdjęcia dzielą może dwie godziny. Zostały zrobione w podobnym miejscu – pierwsze (po lewej) przed wejściem na szczyt, drugie (po prawej) – w trakcie schodzenia do schroniska. Gdy stawialiśmy stopy na wierzchołku Diablaka, spomiędzy chmur świeciło słońce i pogoda była całkiem dobra. Niedługo potem nadciągnęły chmury, więc szybko zwinęliśmy się w drogę powrotną. Niedaleko, po słowackiej stronie, w niektórych miejscach padało, a z oddali słychać było pomruki burzy. Wieczorem burze mruczały już także nad Babią Górą i schroniskiem na Markowych Szczawinach.

Babia Góra widok z czerwonego szlaku
Babia Góra - widok na szczyt i nadciągające chmury

A jak się ubrać wyruszając na Babią Górę?

Adekwatnie do pogody 🙂 Czyli powinieneś być gotowy na wszelkie scenariusze. Świeci piękne słońce i jest 30 stopni? Weź krótki rękawek i krótkie spodenki, ale spakuj na wszelki wypadek do plecaka jakąś cienką bluzę i kurtkę przeciwdeszczową oraz coś na nogi. Genialnie sprawdzają się na takie sytuacje spodnie z odpinanymi nogawkami albo takie przeciwdeszczowe, które można założyć na inne spodnie.

Weź pod uwagę, że masz do wejścia kilkaset metrów, a temperatura powietrza spada o około 0,6 stopnia C na każde 100 metrów wysokości. Dodaj do tego wiatr, który potrafi obniżyć temperaturę odczuwalną o ładne kilka stopni (zimą nawet kilkanaście). Lepiej mieć pod ręką coś cieplejszego do ubrania niż się za bardzo wychłodzić. Hipotermia w środku lata, w dodatku na własne życzenie, to trochę przypał, a i takie przypadki się zdarzają.

O dobrych butach nawet nie będę wspominać, bo to przecież oczywistość i na pewno wiesz, że w mokasynach na szczyt nie warto się pchać.

Zimą dodatkowo obowiązkowo rękawice i może nie być przesadą założenie dwóch par (tzw. linery i na to wierzchnie rękawice). Trzeba też koniecznie zadbać o ciepło stóp, więc porządne skarpety (także dwie pary najlepiej) muszą być. I czapka. Dużo ciepła traci się przez głowę. W zimowych warunkach gorąco zalecam zabranie także na szlak termosu z jakimś ciepłym napojem. Przyda się nawet przy najlepiej dobranym do warunków ubiorze.

m

Którędy na Babią Górę?

Do Królowej Beskidów prowadzi wiele dróg o różnych stopniu trudności. Większość z nich nie jest zbyt wymagająca i przeciętny turysta spokojnie da sobie na nich radę.

Wyjątkiem jest szlak żółty, który prowadzi przez tzw. Perć Akademików (na poniższej mapie to ten żółty na górze, od północnej strony). Ta trasa jest jednokierunkowa, więc dobrze się zastanów, zanim nią wyruszysz, bo może być ciężko z odwrotem. Szlak jest stromy, momentami występuje duża ekspozycja, co w praktyce oznacza, że jesteś Ty, duża przestrzeń wokół i niewiele gruntu pod stopami. Żółty szlak prowadzi po drabinkach, klamrach i łańcuchach, więc jeśli nie masz zbyt wiele górskiego doświadczenia albo obawiasz się wysokości lub nadmiaru przestrzeni – zdecyduj się na którąkolwiek inną drogę do celu. Po co ładować sobie stresu zamiast przyjemnej wycieczki po górach? I uwaga: ten szlak jest zamknięty zimą.

Na Babią Górę można dostać się z różnych miejsc, co jest bardzo dogodne jeśli chodzi o planowanie wycieczki. Od południa, gdzie stoki są łagodniejsze, można wejść na szczyt zielonym szlakiem z Kiczorów lub żółtym od strony słowackiej. Dobrą alternatywą może być też niebieski szlak z Zawoi Policzne, który trzeba potem zmienić na czarny do Schroniska PTTK Markowe Szczawiny, a stamtąd czerwonym szlakiem na górę. Polecanym szlakiem jest czerwony z Przełęczy Lipnickiej (Krowiarki) – jest najkrótszy i najbardziej atrakcyjny widokowo. Ciekawostka: to fragment Głównego Szlaku Beskidzkiego, który łącznie liczy aż 496 km i jest najdłuższym szlakiem w Polsce!

My wybraliśmy się na szczyt w Przełęczy Lipnickiej (Krowiarki) najpierw niebieskim szlakiem przez Górny Płaj. To bardzo przyjemna trasa, licząca nieco ponad 6 km i prowadząca do Schroniska PTTK Markowe Szczawiny. Zdecydowaliśmy się na tę opcję, ponieważ wędrowaliśmy z dużymi plecakami i chcieliśmy je zostawić w schronisku, w którym i tak potem planowaliśmy nocleg. Odcinek od przełęczy do schroniska szacowany jest na około 2 godziny drogi, ale nam zajęło to o wiele szybciej, nawet uwzględniając zdjęcia i nagrywanie filmu po drodze.

Nachylenie jest tu praktycznie żadne, bo na 6 kilometrach trzeba podejść ledwie około 200 metrów. Droga jest szeroka i bardzo fajnie wije się po zboczu przez las. Szczególnie po ostatnich odcinkach Małego Szlaku Beskidzkiego był to dla nas luksusowy wręcz spacer.

niebieski szlak Górnym Płajem z Przełęczy Krowiarki do Schroniska PTTK Markowe Szczawiny
Niebieski szlak Górnym Płajem z Przełęczy Krowiarki do Schroniska PTTK Markowe Szczawiny
Mokry Stawek przy niebieskim szlaku z Przełęczy Krowiarki do Schroniska PTTK Markowe Szczawiny
Mokry Stawek przy niebieskim szlaku z Przełęczy Krowiarki do Schroniska PTTK Markowe Szczawiny

Po krótkiej przerwie w schronisku, udaliśmy się czerwonym szlakiem przez Przełęcz Brona do celu – zdobyć szczyt Babiej Góry. Tu już trzeba się trochę wysilić, bowiem do podejścia jest ponad 500 metrów na odcinku 3 km. Wejście zajmuje około 1,5 godziny.

Droga jest wygodnie wyłożona dużymi, płaskimi kamieniami, które na niektórych odcinkach tworzą schodki. Już za schroniskiem zaczyna się podejście, które swą największą stromość osiąga tuż przed Przełęczą Brona. Obniżenie to oddziela Małą Babią Górą (Cyl) od głównego szczytu Babiej Góry – Diablaka. Warto się tu na chwilę zatrzymać, bo widoki stąd są przepiękne.

Zaraz za przełęczą jest fajny fragment szlaku pomiędzy niewysokimi drzewami i krzakami jagód. Potem znów zaczyna się podejście, ale zapamiętałam na nim tylko jeden moment, gdy jest bardziej stromo i to krótki. Owszem, idzie się oczywiście pod górę, ale nie jest to bardzo wymagająca trasa. Za to widoki, kiedy już wyjdziesz ponad piętro lasu, są warte tego wysiłku!

czerwony szlak ze schroniska PTTK Markowe Szczawiny na Babią Górę
Czerwony szlak ze schroniska PTTK Markowe Szczawiny na Babią Górę
Przełęcz Brona droga na Babią Górę
Przełęcz Brona droga na Babią Górę
Mała Babia Góra z Przełęczy Brona
Mała Babia Góra z Przełęczy Brona
widok z Przełęczy Brona
Widok z Przełęczy Brona

Im bliżej szczytu, tym większe gruzowisko wokół Ciebie, więc – zwłaszcza przy gorszej pogodzie – trzeba zachować czujność, aby nie zgubić szlaku. Poza znakami wymalowanymi na skałach, jest on tu również oznaczony tyczkami ustawionymi wzdłuż drogi. Tyczki wyznaczają szlak zimą, kiedy na górze zalega śnieg.

Na poniższej mapce zaznaczyłam Ci naszą trasę. Wracaliśmy tą samą, choć w innych okolicznościach zaplanowałabym raczej pętlę, o której powiem Ci za chwilę.

Najłatwiejszy szlak z Przełęczy Lipnickiej (Krowiarki)

Za najprostszy do pokonania, a zarazem najbardziej atrakcyjny widokowo szlak na Babią Górę, uchodzi szlak czerwony z Przełęczy Lipnickiej. To doskonały pomysł na wycieczkę również dla rodzin z dziećmi. W obie strony będziecie mieli do pokonania ok. 9 km.

W ramach ciekawostek: ten odcinek jest jedynie niewielkim fragmentem większej całości, mianowicie Głównego Szlaku Beskidzkiego, który liczy łącznie prawie 500 km i zaczyna się w Ustroniu, w Beskidzie Śląskim, a kończy hen-hen w Bieszczadach.

Trasa ta zaczyna się przy parkingu na Przełęczy Krowiarki i przy kasie Babiogórskiego Parku Narodowego. Na początku spotkasz kamienno-drewniane stopnie, którymi będziesz podążać pod górę przez iglasty las. Część widokowa zacznie się dopiero po około godzinie marszu, kiedy dotrzesz na pierwsze wzniesienie – Sokolicę. Zaraz za Sokolicą możesz dostrzec leżące gdzieniegdzie granitowe słupki z literkami D i S – to pamiątka po niegdysiejszej granicy niemiecko-słowackiej z czasów II Wojny Światowej.

Dalej zdobędziesz jeszcze kilka pośrednich szczytów jak Kępa czy Gówniak, znany również jako Wołowe Skały. Ale raczej nie ma złudzeń co do tego, którą nazwę Twoje dziecko lepiej zapamięta 😉

Spokojnie możesz tą samą trasą wracać ze szczytu, choć – jeśli dysponujesz pewnym zapasem czasu – polecałabym może zejść ze szczytu czerwonym szlakiem po drugiej stronie do Schroniska PTTK Markowe Szczawiny (tam można przybić pamiątkowe pieczątki z Babiej Góry i nie tylko), a potem wrócić na Przełęcz Krowiarki wybitnie łatwym szlakiem niebieskim.

wejście do Babiogórskiego Parku Narodowego Przełęcz Lipkowska Krowiarki
Wejście do Babiogórskiego Parku Narodowego Przełęcz Lipkowska Krowiarki

Co na szczycie?

Szczyt Babiej Góry jest dość rozległy i znajdziesz tam wiele ciekawostek. Jedną z pierwszych rzeczy, które od razu przyciągają wzrok, jest 10-metrowy mur ułożony z kamieni, pełniący rolę wiatrochronu. Na wierzchołku Królowej Beskidów wieją często silne wiatry, więc powstało takie właśnie prowizoryczne schronienie, by móc na szczycie trochę w spokoju odpocząć.

Nieopodal kamiennego muru jest zainstalowany drewniany pal, na którym zamontowano tabliczkę z nazwą i wysokością szczytu oraz szlakówkami kierującymi do różnych miejsc, kolejnych celów wędrówek.

Znajdziesz tu również obelisk ustawiony w 1876 roku przez Węgrów na pamiątkę odwiedzin na szczycie arcyksięcia Józefa Habsburga. Jest to drugi tego typu obiekt – pierwszy został zniszczony podczas Wiosny Ludów.

Ciekawostką jest, że na szczycie swoje nogi postawił kiedyś również Włodzimierz I. Lenin i nawet była tam tablica, która upamiętniała ten wielki wyczyn. Ale została zdemontowana przez turystów i jakoś nikomu nie kwapiło się, by ją tam ponownie umieszczać.

Przy kamiennym murze są też różne płyty skalne z wyrytymi na nich napisami. Szczególnie jedna, większa od innych, przykuwa uwagę. Napis jest już mało czytelny, ale jak się mocno przyjrzeć można rozszyfrować tekst: “74 Górnośląski Pułk Piechoty dla uczczenia Czynu Legionowego i jego twórcy, pierwszego marszałka Polski Józefa Piłsudskiego”. I tu kolejna ciekawostka: po śmierci Piłsudskiego na Babiej Górze i kilku okolicznych szczytach zapłonęły ogniska, a odrobina ziemi ze szczytu Królowej Beskidów została podobno usypana na jego grobie.

Ale to jeszcze nie koniec upamiętniania znanych ludzi na Babiej Górze. Jeśli wchodzisz na szczyt czerwonym szlakiem od strony Schroniska PTTK Markowe Szczawiny lub żółtym szlakiem od strony słowackiej, to w pierwszej kolejności natkniesz się na tablicę poświęconą papieżowi Janowi Pawłowi II. Została ona ufundowana przez Słowaków na pamiątkę pielgrzymki papieża do ich kraju. Tuż obok tablicy znajduje się niewielki, kamienny ołtarz, na którym czasem bywają odprawiane msze – w tym tradycyjna msza GOPR-owska (zazwyczaj w połowie września).

Wszystko to jednak są tylko dodatki do dania głównego, jakim są piękne widoki, które możesz podziwiać ze szczytu. Z Babiej Góry widać bowiem Tatry, Jezioro Orawskie, Małą Fatrę, Pilsko, Małą Babią Górą, a przy dobrej pogodzie także Skrzyczne i Baranią Górę. Jeśli widoczność jest wyjątkowo sprzyjająca, możesz również dostrzec Kraków i Częstochowę. My aż tyle szczęścia nie mieliśmy, bo dzień był akurat dość chmurny i widoczność była słaba (na zdjęciach to już w ogóle niewiele widać), ale nawet w takich warunkach panorama z wierzchołka Babiej Góry robiła ogromne wrażenie!

my na szczycie Babiej Góry
tablica poświęcona Janowi Pawłowi II i ołtarz na szczycie Babiej Góry
Tablica poświęcona Janowi Pawłowi II i ołtarz na szczycie Babiej Góry
Widok ze szczytu Babiej Góry w stronę Małego Garbu Wyżniego
Widok ze szczytu Babiej Góry w stronę Małego Garbu Wyżniego
Babia Góra - widok ze szczytu
Babia Góra – widok ze szczytu

Gdzie znaleźć pieczątkę z Babiej Góry?

Od razu Cię uprzedzę, że na szczycie Babiej Góry znajdziesz wiele ciekawych rzeczy, ale nie pieczątkę. Próżno szukać na Diablaku jakiejś skrzyneczki skrywającej cenne artefakty w postaci tuszu, gąbki i stempelka. Nie ma. Jeśli zdobywasz szczyty Korony Gór Polski i marzy Ci się odznaka zdobywcy, to na wierzchołku robisz sobie jedynie pamiątkowe zdjęcie przy znaku, natomiast pieczątkę (czasem nawet kilka) możesz wbić do książeczki w następujących miejscach:

  • Schronisko PTTK Markowe Szczawiny
  • Przełęcz Krowiarki
  • Kasa przy wejściu do BPN Zawoja Markowa
  • Muzeum – Orawski Park Etnograficzny w Zubrzycy Górnej
  • Chata Slaná Voda 
  • Skansen – Muzeum Kultury Ludowej w Sidzinie
  • Informacja Turystyczna w Lipnicy Wielkiej
  • Gminna Informacja Turystyczna Zawoja Wilczna
  • Ośrodek Edukacyjny Babiogórskiego Parku Narodowego (9 pieczątek)
  • Pokoje Gościnne Mosorny Groń – Zawoja 2525

Powyższy wykaz miejsc pobytu pieczątek zaczerpnęłam ze strony KGP.INFO.PL, na której znajdziesz też wiele innych przydatnych każdemu zdobywcy Korony informacji i polecam Ci bardzo na nią zajrzeć.

My swoje pieczątki, w liczbie pięciu (jak szaleć, to szaleć), wbiliśmy do książeczek w Schronisku PTTK Markowe Szczawiny, gdzie nocowaliśmy. I to jest również jeden z argumentów, dla których warto się przejść na Babią Górę trasą, którą polecam wyżej.

m

Przydatne informacje

Babia Góra – pogoda: sprawdź prognozę dla szczytu tutaj

Babia Góra – warunki na szlaku: aktualne komunikaty Babiogórskiego Parku Narodowego

Telefon do GOPR: 985 lub 601 100 300

Babiogórski Park Narodowy – bilety: wstęp płatny od ostatniego weekendu marca do 30.11., dorośli 7 zł, dzieci 3,50 zł (ceny na 2023 rok, aktualny cennik możesz sprawdzić tutaj)

Parkingi: Przełęcz Krowiarki (Lipnicka), Zawoja Policzne – płatne (parking na Przełęczy Krowiarki 20 zł/dzień – cena z 2023 roku)

Czy na Babią Górę można wejść z psem? – do Babiogórskiego Parku Narodowego nie wolno wprowadzać psów, więc od strony polskiej ze swoim czworonogiem na szczyt nie wejdziesz. Słowacy po swojej stronie nie mają parku narodowego, po ich szlakach wędrowanie z psem jest dozwolone (przypominam: pies powinien być na smyczy).

Film 🙂

Staram się, aby to już była pewna tradycja, że na końcu każdego artykułu z opisem szlaków lub danego miejsca, jest film, który uzupełnia opis. Tu zapraszam Cię więc na 13-minutową wycieczkę z Przełęczy Krowiarki niebieskim szlakiem do Schroniska PTTK Markowe Szczawiny oraz czerwonym na szczyt Diablaka (wracaliśmy tą samą drogą tym razem).

Serdecznie polecam subskrypcję mojego kanału na YouTube, bo z pewnością będą się na nim pojawiały nowe filmy i w ten sposób nic nie ujdzie Twej uwadze.

Miłego oglądania i do zobaczenia na szlaku! 🙂

Wesprzyj rozwój bloga wirtualną kawą! 🙂

Postaw mi kawę na buycoffee.to

Leave a Comment

* Używając tego formularza, wyrażasz zgodę na przechowywanie Twoich danych przez tę stronę zgodnie z polityką prywatności.

Zobacz więcej

Ta strona potrzebuje ciastek (cookies), żeby poprawnie działać. Bez tego ciężko ją zapędzić do roboty :) Niech żre na zdrowie! Co to za ciastka?