Taormina – perła wschodniej Sycylii czy Mielno we włoskim stylu?

by Dominika
Widok na Taorminę w stronę Naxos z Ogrodu Miejskiego - Villa Comunale - Taormina

Kogo nie zapytasz o to, dokąd warto pojechać na wschodnim wybrzeżu Sycylii, wszyscy zgodnym chórem rzucą hasło: Taormina! Po czym zaczną nawijać o malowniczym położeniu, pięknej architekturze, a jeśli szukasz informacji na blogach, to na bank pojawi się słowo “perła”. Faktycznie, miasteczko robi olśniewające wrażenie. Ale… czy aby na pewno nie jest to sztuczna perła?

Gdyby Taormina była człowiekiem mogłaby być młodszą siostrą Katanii. Wiesz – tą, której więcej wolno i wszyscy ją lubią, bo jest taka słodka i urocza. W dodatku Taormina jest miastem magicznym, w którym jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki Włosi nagle opanowują trudną sztukę sprzątania miejskich ulic, więc jest tu zaskakująco czysto. Taormina jest wręcz pocztówkowa i to bez udziału Photoshopa!

Skoro jest tak pięknie, to skąd te wątpliwości zawarte w tytule i gdzie jest haczyk? Dokąd warto pójść, co zobaczyć i czego spróbować, a co można wpisać na listę rezerwową albo sobie zupełnie odpuścić? W kolejnych akapitach wszystko Ci opowiem, a także wyjaśnię, dlaczego uważam, że do Taorminy można przyjechać na dzień, może dwa, ale dłużej… noooo nie wiem.

Artykuł zawiera linki afiliacyjne (programy partnerskie). Oznacza to, że jeżeli zdecydujesz się na zakup (np. rezerwację noclegu), ja otrzymam z tego niewielką prowizję. Link afiliacyjny nie ma wpływu na wysokość ceny i nic Cię nie kosztuje. A mi pomoże kontynuować pracę na blogu, żeby dostarczać Ci wartościowych treści 🙂

Taormina – jak dojechać?

Taormina leży na wschodnim wybrzeżu Sycylii, nad samym Morzem Jońskim, mniej więcej w połowie drogi pomiędzy Katanią a Mesyną.

Jeśli jesteś na tyle odważna lub szalona, aby po Sycylii poruszać się samochodem, z łatwością dojedziesz z obu tych miast drogą numer E45 lub równoległą, bliższą morza, drogą SS114. W samym mieście nie ma zbyt wielu parkingów, ale całkiem spory znajduje się przy Porta Catania (dokładna lokalizacja: 37.85091630546352, 15.280228432594715). Niemniej obawiam się, że w środku sezonu może być trudno ze znalezieniem miejsca, a i ceny są niebanalne (za godzinę 5 EUR, za 2 godziny 10 EUR, dopiero powyżej dwóch godzin zaczyna być lepiej, bo cena rośnie o 1 EUR za każde kolejne 60 minut – aktualny cennik można znaleźć na tej stronie).

Niezmotoryzowanym polecam dostanie się do Taorminy autobusem firmy Interbus. Kursują one co pół godziny lub co godzinę pomiędzy Katanią a Mesyną, więc spokojnie możesz dojechać z obu tych miast. Bilet w jedną stronę z Katanii kosztuje aktualnie (kwiecień 2024) w granicach 4-5,5 EUR za osobę. Zależy, z którego miejsca dokładnie chcesz dojechać. Na stronie firmy Interbus możesz sprawdzić aktualny rozkład, wybrać konkretny przystanek, z którego chcesz jechać i oczywiście kupić bilet online. Stacjonarnie bilety możesz również kupić w Katanii – kasa Interbus znajduje się przy ulicy Via D’Amico 187. Można to zrobić również u kierowcy, ale wtedy lepiej mieć odliczoną gotówkę.

My wybraliśmy drugą opcję i pojechaliśmy do Taorminy autobusem z przystanku przy Via Archimede (nieopodal kas Interbusu). I tu uwaga: lepiej być na przystanku dobre 15 minut przed czasem odjazdu według rozkładu, bo… autobus potrafi sobie ot tak odjechać wcześniej i to wcale nie dlatego, że jest już zapełniony po brzegi. Doświadczyliśmy tego na Sycylii trzykrotnie na ledwie kilka razy, jak podróżowaliśmy autobusem, stąd wnioskuję, że może to być częste zjawisko.

Z Katanii, w nieco ponad godzinę, dojechaliśmy prosto na terminal autobusowy w Taorminie przy Via Luigi Pirandello.

Dla fanów kolei również mam dobrą wiadomość: do Taorminy można dojechać także pociągiem! Jeśli jedziesz od strony Mesyny, to może być większa atrakcja, bowiem duża część trakcji w Taorminie biegnie tunelami i od północy jest ich więcej niż od strony Katanii. Aktualny rozkład pociągów i ceny biletów możesz znaleźć na stronie Trenitalia. Ta opcja ma swoją wadę, bowiem dworzec kolejowy jest w pewnym oddaleniu od centrum Taorminy, a na dodatek droga wiedzie mocno pod górkę. Wprawdzie znalazłam informację, że z dworca do centrum miasta kursuje niebieski autobus i że taka podwózka kosztuje dodatkowe 2 EUR, ale nie korzystałam z tego wariantu i nie sprawdziłam tego osobiście na miejscu.

Jeśli podoba Ci się to, co robię, możesz mi pomóc robić to dalej 🙂

Postaw mi kawę na buycoffee.to

Taormina - jedna z bocznych uliczek
Taormina – jedna z bocznych uliczek

Kiedy najlepiej odwiedzić Taorminę?

Na to pytanie odpowiedź jest prosta: najlepiej nie wtedy, kiedy wszyscy, czyli zdecydowanie poza sezonem i z akcentem na dni poza weekendami. Dlaczego? Bo to bardzo popularne miasteczko, a określenia typu “perła wschodniej Sycylii” i murowana wysoka lokata na dziesiątkach list “miejsc, które musisz odwiedzić” sprawiają, że bywa w nim po prostu bardzo tłoczno.

To właśnie główny zarzut, z jakim można się spotkać jeśli chodzi o Taorminę: tłumy turystów, wysokie ceny i “kiczowatość” dla masowego odbiorcy. Czy tak rzeczywiście jest? Jeśli chodzi o tłumy, to owszem, dlatego my wybraliśmy się do Taorminy pod koniec czerwca, kiedy jeszcze pełnia sezonu się nie rozpoczęła, w dodatku w piątek zamiast w sobotę czy niedzielę. Na ulicach tłok nie był może aż tak odczuwalny, chociaż ludzi było dużo, ale do jednego z bardziej znanych lokali specjalizujących się w granicie czekaliśmy w kolejce około 45 minut (i tak warto było!).

Booking.com

Miasteczko jednej ulicy, czyli co zobaczyć w Taorminie

Taormina jest niewielkim miasteczkiem, dzięki czemu świetnie nadaje się na jednodniową wycieczkę, bo wiele ciekawych obiektów znajduje się blisko siebie.

Główna ulica, wcale nie największa, ale najbardziej znana i najliczniej odwiedzana przez turystów, Corso Umberto, to urokliwy deptak pełen restauracji, kawiarenek, sklepów rzemieślniczych i z pamiątkami. Ulica ma długość około 800 metrów, a jej końce wyznaczają dwie bramy – Porta Catania oraz Porta Messina. Co jakiś czas uliczka rozszerza się w niewielki placyk, na którym przeważnie znajduje się jakiś kościół.

Corso Umberto była kiedyś centralną ulicą Taorminy, nie dziwi więc, że wiele z tutejszych atrakcji znajduje się albo bezpośrednio przy niej, albo niedaleko w którejś z bocznych uliczek.

Jeśli przybędziesz do Taorminy autobusem, do czego Cię gorąco zachęcam, to od dworca autobusowego wejdziesz na Corso Umberto najpewniej od strony Porta Messina. Ledwie zdążysz zrobić parę kroków, a już trafisz na pierwszy niewielki plac i pierwszą atrakcję – średniowieczny, kamienny Palazzo Corvaja pełen zdobień z motywami chrześcijańskimi i arabskimi. Niestety, kiedy tam byliśmy (czerwiec 2023, ale w kwietniu 2024 nadal widzę taką informację), pałac był tymczasowo zamknięty.

Zaraz naprzeciwko pałacu Corvaja, po drugiej stronie wąskiej Via Teatrino Romano, znajduje się niepozorny Kościół pw. św. Katarzyny Aleksandryjskiej. Z zewnątrz nie powala nadmierną urodą, ale w środku jest bardzo przyjemnym miejscem. Wstęp jest darmowy.

Powered by GetYourGuide
Porta Messina w Taorminie
Porta Messina w Taorminie
Corso Umberto - Taormina
Corso Umberto – Taormina
Porta Catania - Taormina
Porta Catania – Taormina

Jeśli na tym samym placu skręcisz w lewo, trafisz na ulicę Via Teatro Greco, którą dojdziesz – jak łatwo się domyślić – do starożytnego amfiteatru, który, poza ciarkami na plecach u wielbicieli antyku, wywołuje zachwyt z powodu pięknego widoku na Etnę i błękitne Morze Jońskie. Wstęp do amfiteatru dla osoby dorosłej powyżej 25. roku życia kosztuje 12 EUR. Dla osób w przedziale wiekowym 18-25 lat koszt spada o połowę i wynosi 6 EUR. Dla osób poniżej 18. roku życia i w parunastu innych szczególnych przypadkach wstęp jest darmowy, ale trzeba udokumentować, że darmowa wejściówka przysługuje. Wszystkie informacje na ten temat znajdziesz na tej stronie.

Moim zdaniem tę atrakcję można pominąć, chyba że jesteś takim zapalonym wielbicielem antyku, żeby płacić 12 EUR za zwiedzenie niewielkich ruin i być może ładne zdjęcie, jeśli akurat nie będą Ci zasłaniały widoku tłumy innych zwiedzających.

Na tym samym placyku, przy Palazzo Corvaja, warto skręcić w lewo w uliczkę Via di Giovanni z jeszcze jednego powodu, ale napiszę o nim później.

Kilkaset metrów dreptania i ze 3 pyszne cannoli później, dojdziesz do Placu 9. Kwietnia (Piazza IX Aprile). Poznasz go na pewno po powierzchni wyłożonej jasnymi i czarnymi płytkami. Warto nań skręcić obok żółtego budynku biblioteki miejskiej, urządzonej w dawnym kościele, żeby dojść do krawędzi tarasu, z którego można podziwiać piękny widok na Taorminę. I przydatna informacja przy zwiedzaniu miasta – z boku od wejścia do biblioteki, bardziej od strony krawędzi tarasu, są publiczne toalety (bagno pubblico).

Idąc dalej Corso Umberto w stronę bramy Porta Catania, trafisz jeszcze po drodze na Plac Katedralny (Piazza Duomo), na którym znajduje się – o niespodzianko! – zabytkowa średniowieczna Katedra w Taorminie. Budynek katedry jest nieduży i przypomina trochę średniowieczny zamek. W zasadzie, gdyby nie krzyż nad wejściem, można by się nie domyślić, że to obiekt sakralny.

Naprzeciwko katedry, na środku placu, znajduje się fontanna, którą otaczają cztery konie spoczywające na kamiennych cokołach. Na jej szczycie możesz wypatrzeć Minotaura, którego postać uwieczniono także w herbie Taorminy. Na mapie znajdziesz ją jako Fontana di Piazzo Duomo, choć mieszkańcy nazywają ją często Quattro Fontane (czyli Cztery Fontanny). Woda tryskająca z pysków koni jest pitna, można się śmiało częstować (sprawdzaliśmy i wszyscy żyją!). Choć w sezonie jest bardzo oblegana i może być ciężko się do niej dostać.

Katedra w Taorminie przy ulicy Corso Umberto
Katedra w Taorminie przy ulicy Corso Umberto
Włoch nabierający wodę do butelki z Fontanny na Placu Katedralnym w Taorminie
Włoch nabierający wodę do butelki z Fontanny na Placu Katedralnym w Taorminie

Jeśli zmęczy Cię nieco gwar miasta albo zapragniesz spocząć na chwilę w jakimś cienistym zakątku, wówczas polecam Ci wybrać się do Villa Comunale di Taormina, czyli do tutejszego Ogrodu Miejskiego. Jest on czynny od 8:00 do 18:00, a wstęp jest bezpłatny. To doskonałe miejsce na złapanie oddechu, spacer pośród zieleni i oczywiście także tutaj nie zabraknie Ci pięknych widoków na Taorminę.

Kontynuując spacer wzdłuż Via Bagnoli Croci, dojdziesz do kolejnego punktu widokowego: Belvedere di Via Pirandello. Kojarzysz skądś tę nazwę! Dokładnie! To przy tej ulicy przecież znajduje się terminal autobusowy, od którego – jeśli wybrałaś ten środek transportu – zaczęłaś swój pobyt w Taorminie 🙂 Ale zamiast wracać już na przystanek, polecam Ci zachwycić się widokami z tego miejsca, po czym zejść schodkami, a następnie wąską uliczką, w stronę bodajże najsłynniejszej taormińskiej plaży.

Alejka spacerowa z widokiem na miasto w dole w Ogrodzie Miejskim w Taorminie
Alejka spacerowa z widokiem na miasto w dole w Ogrodzie Miejskim w Taorminie
Widok na Taorminę w stronę Naxos z Ogrodu Miejskiego - Villa Comunale - Taormina
Widok na Taorminę w stronę Naxos z Ogrodu Miejskiego
Zieleń Ogrodu Miejskiego w Taorminie
Zieleń Ogrodu Miejskiego w Taorminie
Widok na Isola Bella z Belvedere di Via Pirandello
Widok na Isola Bella z Belvedere di Via Pirandello

Plaża, o której mówię, to Isola Bella. Miejsce jest warte odwiedzenia ze względu na piękny widok, ale powiedzmy to sobie szczerze – w Taorminie nie umieją w plaże. Jeśli marzy Ci się polegiwanie na kocyku na złotym piasku, to zdecydowanie nie jest dobry adres. Plaża jest bowiem bardzo kamienista i leżenie na niej może sprawić przyjemność jedynie początkującemu fakirowi. Do tego często jest bardzo zatłoczona, a wstęp na wyspę na środku zatoczki jest płatny.

Niemniej skały otaczające zatokę robią naprawdę dobrą robotę jeśli chodzi o walory wizualne. Przy samej plaży znajdują się restauracje, w których można zjeść obiad z pięknym widokiem lub napić się czegoś chłodnego. Zalecam dużą ostrożność przy wchodzeniu do wody – kamienie przy brzegu są bardzo śliskie i naprawdę bardzo łatwo rozbić sobie łokieć albo kolano (sprawdzone!). Jeśli planujesz taką aktywność, mogą się przydać specjalne buty do chodzenia w wodzie. Zupełnym przypadkiem, znajdziesz takie na straganach przy zejściu na plażę. Najpierw wydawało mi się to przesadą, ale jednak bez powodu ci handlarze z bucikami tam nie stoją 😉

Nie obawiaj się również, że potem będziesz musiał wdrapywać się ostro pod górkę z powrotem do miasta w upale. Niedaleko wyjścia z plaży Isola Bella jest dolna stacja kolejki linowej, która Cię tam zawiezie w kilka minut. Górna stacja kolejki znajduje się zaraz przy Porta Messina, a więc również blisko dworca autobusowego. Przejażdżka w jedną stronę kosztuje 6 EUR, w obie strony to wydatek 10 EUR (kwiecień 2024), a wagoniki odjeżdżają co 15 minut. To również fajna alternatywa na powrót ze względu na możliwość podziwiania ładnych widoczków z wagonika. Kolejka jeździ często, ale na stacji lepiej być trochę wcześniej, zwłaszcza w popularnych godzinach, bo ze względu na przepustowość czasem tworzy się… kolejka do kolejki 😉

Wysepka na plaży Isola Bella
Wysepka na plaży Isola Bella
Zejście z punktu widokowego Belvedere di Via Pirandello na plażę Isola Bella
Zejście z punktu widokowego Belvedere di Via Pirandello na plażę Isola Bella
Kamienista plaża Isola Bella
Kamienista plaża Isola Bella
Wagonik kolejki linowej z Isola Bella do Porta Messina
Wagonik kolejki linowej z Isola Bella do Porta Messina

Niczego nie musisz- poza jednym

Generalnie nie jestem zwolenniczką tworzenia list miejsc, które koniecznie musisz odwiedzić, będąc gdzieś tam lub rzeczy, które koniecznie musisz zrobić, bo inaczej to cały wyjazd w ogóle się nie liczy. Rzucam okiem na takie listy, traktuję jako luźną wskazówkę, ale na koniec zwykle omijam, bo w rzeczywistości okazują się przereklamowane i koszmarnie zatłoczone. A czasem także drogie na tyle, że nie chce mi się wydawać na nie tyle pieniędzy.

Ale jeśli miałabym wskazać jedną rzecz, którą zdecydowanie warto zrobić w Taorminie, choćby się miało stać do niej w kolejce prawie godzinę (staliśmy), to spróbowanie granity w miejscu o nazwie Bam Bar przy Via di Giovanni. Najłatwiej na nią trafić od strony Porta Messina. To jest ta uliczka, w którą należy skręcić w lewo od placu przy Palazzo Corvaja, o której wspominałam wyżej.

Granita to typowo sycylijski mrożony deser. Mówią, że w Bam Barze jest najlepsza na całej Sycylii, ale nie mogę tego potwierdzić, gdyż nie próbowałam wszystkich. Mogę natomiast z pełnym przekonaniem powiedzieć, że tutejsza jest naprawdę pyszna. Warto ją zamówić razem z brioszką – maślaną słodką bułką. Jeśli na wstępie skrzywisz się z niedowierzaniem, że jak to? Lody z bułką? Zaufaj, to wbrew pozorom jest świetne połączenie!

Ale nie tylko dla pysznego deseru ze słodką bułką warto czekać w kolejce do Bam Baru. Przede wszystkim warto dla właściciela tego miejsca, który jako rodowity Włoch, całe menu ogarnia po polsku, w dodatku robi to tak fantastycznie, że składanie u niego zamówienia dostarcza wiele radości już samo w sobie. My byliśmy pod wielkim wrażeniem i do dziś czasem śmiejemy się, przypominając sobie tamtą scenę 🙂

Bam Bar
Witryna Bam Baru w Taorminie
W Bam Bar często są tłumy i trzeba czekać w kolejce
W Bam Barze często są tłumy i trzeba czekać w kolejce – ale warto!
Granita w Bam Bar
Granita i brioszki w Bam Bar

Taormina to za mało – co warto zobaczyć w okolicy?

Taormina jest tak niewielka, że obejście głównych jej atrakcji może Ci zająć pół dnia. Dlatego ogromnie polecam przy okazji odwiedzić jeszcze niewielkie miasteczko tuż obok – Castelmola. Dojechać tam możesz w około pół godziny autobusem z dworca w Taorminie.

Castelmola położone jest na skałach jeszcze wyżej niż Taormina, więc widoki stąd są jeszcze piękniejsze. Samo miasteczko jest malutkie i idealne na krótki spacer pośród wąskich uliczek, z dala od zgiełku i tłumów turystów niżej.

Poza ruinami zamku Castello di Mola oraz punktem widokowym przy przystanku autobusowym na Placu Świętego Antoniego, Castelmola znane jest z jeszcze jednego, dość kontrowersyjnego miejsca. Mam tu na myśli restaurację Bar Turrisi. Tu emocje zaczynają się już od naciśnięcia klamki w drzwiach wejściowych (jeśli nie są akurat otwarte), gdyż ta jest w kształcie… penisa. Ten motyw w lokalu pojawia się na każdym niemal kroku, od balustrad, przez wszelkie zdobienia, po kran w łazience i trudno spojrzeć gdziekolwiek, by nie mieć przed oczami jakiegoś fallusa. Z tego względu zalecałabym przemyślenie tematu przed zabraniem tu dzieci na obiad 😉

Widok na morze Jońskie i Taorminę z Placu Św. Antoniego w Castelmola
Widok na morze Jońskie i Taorminę z Placu Św. Antoniego w Castelmola
Klimatyczna uliczka w Castelmola
Klimatyczna uliczka w Castelmola
Widok na dachy domów Castelmola oraz wieżę kościoła San Nicolo di Bari z tarasu Baru Turrisi
Widok na dachy domów Castelmola oraz wieżę kościoła San Nicolo di Bari z tarasu Baru Turrisi
Motywy falliczne są w Turrisi Bar na każdym kroku
Motywy falliczne są w Turrisi Bar na każdym kroku
Widok z tarasu Baru Turrisi z charakterystycznymi motywami fallicznymi na balustradzie
Widok z tarasu Baru Turrisi z charakterystycznymi motywami fallicznymi na balustradzie
Taras Baru Turrisi w Castelmola
Taras Baru Turrisi w Castelmola
Pyszna sałatka grecka w Bar Turrisi
Pyszna sałatka grecka w Bar Turrisi

Z Castelmola do Taorminy można oczywiście wrócić tak, jak się przyjechało, czyli autobusem, ale można też zrobić sobie nieco ponad godzinny spacer mało uczęszczaną ścieżką pośród opuncji, oferującą piękne widoki na błękitne morze i skaliste zbocza Etny. Droga, o której mówię, to Ścieżka Saracenów (Sentiero dei Saraceni), która zaczyna się w Castelmola przy Via Circonvallazione Sud, a kończy się w Taorminie, w pobliżu Porta Catania.

Przejście tą ścieżką bardzo polecam, bo nie jest ona za bardzo znana i uczęszczana, za to jest naprawdę piękna. Z tego też powodu, polecam przyjechać do Castelmola w godzinach popołudniowych. Wtedy słońce zacznie już przechodzić na drugą stronę i nie będzie Ci świeciło prosto w twarz podczas spaceru (kto na wyjazdach robi sto milionów zdjęć pięknych widoczków, powinien tę radę wziąć sobie do serca!).

Widok na zbocza Etny ze Ścieżki Saracenów z Castelmola w stronę Taorminy
Widok na zbocza Etny ze Ścieżki Saracenów z Castelmola w stronę Taorminy
Ścieżka Saracenów
Ścieżka Saracenów
Piękna panorama ze Ścieżki Saracenów
Piękna panorama ze Ścieżki Saracenów
Ścieżka Saracenów z widokiem na Taorminę w dole
Ścieżka Saracenów z widokiem na Taorminę w dole

Perła czy plastikowy koralik?

Tu dochodzimy do kwestii różnych opinii na temat Taorminy. Jedni nie mogą przestać się nią zachwycać, inni narzekają. Na co? Na przykład na to, że jest strasznie zatłoczona i głośna, zwłaszcza wieczorami. Trudno mi powiedzieć czy to prawda, bo odwiedziliśmy miasto jeszcze przed głównym sezonem (pod koniec czerwca 2023) i – właśnie z powodu takich opinii – udaliśmy się do Taorminy w piątek, a nie w sam weekend.

Owszem, na ulicach było sporo ludzi, a Taormina jest niewielkim miasteczkiem, więc nie trzeba wiele, aby robiło się tam tłoczno, jednak poza Corso Umberto jakichś wielkich tłumów nie odnotowaliśmy. Na głównej ulicy ludzi oczywiście było trochę więcej, ale też nie tak, by się trzeba było pomiędzy nimi niemal przeciskać. Aczkolwiek jestem skłonna uwierzyć, że w środku sezonu urlopowego Taormina, ze względu na swą popularność, może być naprawdę pełna turystów.

Zupełnie odwrotnie sytuacja wygląda w okresie od grudnia do marca, kiedy turystów jest niewielu, więc część lokali się zamyka i miasteczko sprawia wrażenie uśpionego.

Wystawa obrazów miejscowej galerii na schodach w jednej z bocznych uliczek od Corso Umberto - Taormina
Wystawa obrazów miejscowej galerii na schodach w jednej z bocznych uliczek od Corso Umberto – Taormina

Drugi zarzut, jaki się pojawia względem Taorminy, odnosi się do wysokich cen. Potwierdzam, Taormina jest dość droga. Szczególnie, jeśli chodzi o ceny noclegów. Te potrafiły być nawet ponad dwukrotnie wyższe niż za nocleg w Katanii. Aż tak dużych różnic nie ma w przypadku restauracji czy sklepów z pamiątkami, choć i tu Taormina będzie przeważnie droższa.

Kolejny temat, jaki się pojawia, to sztuczność i komercyjność, z czym trudno się nie zgodzić. Jest to typowe zjawisko dla miejsc, które są bardzo popularne. Im bardziej masowa turystyka, tym więcej pojawia się kiczu, “tanich” pamiątek, często też spada jakość usług nastawionych bardziej na “przemielenie” większej liczby klientów przy jednoczesnym wzroście cen. Tak to wygląda na całym świecie i należy mieć tego świadomość, jeśli wybiera się miejsca o dużej popularności jako swój cel turystyczny.

Przy czym muszę uczciwie powiedzieć, że w Taorminie byłam zbyt krótko, aby decydować się tu na jednoznaczną, popartą doświadczeniem opinię. To raczej moje odczucia względem miejsca, w którym spędziłam ledwie jeden dzień. Jakkolwiek potwierdzam, że Taormina jest piękna, cudownie położona, może poszczycić się wspaniałymi widokami, a samo miasteczko jest bardzo urokliwe i zadbane (przynajmniej w tej turystycznej części), to jednak uważam, że jest doskonałym wyborem na jednodniową wycieczkę, może krótki pobyt taki na 2-3 dni, ale nie na dłużej.

Ale ja jestem z tych, co to gdyby mieli spędzać wakacje nad Bałtykiem, wybrałabym którąś z mniejszych, mniej tłocznych miejscowości, a takie Mielno omijałabym szerokim łukiem, choć plaże mają piękne i samej miejscowości też nic nie brakuje. Po prostu nie ten klimat. Tak samo odbieram Taorminę i cieszę się, że spędziłam w niej akurat tyle czasu, by się nią zachwycić, ale nie zdążyć niczym rozczarować 🙂

Sycylijskie pamiątki - charakterystyczne porcelanowe głowy
Sycylijskie pamiątki – charakterystyczne porcelanowe głowy
Sycylijskie pamiątki na straganie w Taorminie
Sycylijskie pamiątki na straganie w Taorminie

Podobał Ci się ten artykuł? Postaw mi wirtualną kawkę, by mogło ich powstać więcej 🙂

Postaw mi kawę na buycoffee.to

Leave a Comment

* Używając tego formularza, wyrażasz zgodę na przechowywanie Twoich danych przez tę stronę zgodnie z polityką prywatności.

Zobacz więcej

Ta strona potrzebuje ciastek (cookies), żeby poprawnie działać. Bez tego ciężko ją zapędzić do roboty :) Niech żre na zdrowie! Co to za ciastka?