Home PolskaZACHODNIOPOMORSKIE Wzgórze Trygława – słowiańskie ślady w Puszczy Bukowej

Wzgórze Trygława – słowiańskie ślady w Puszczy Bukowej

by Dominika
Wzgórze Trygława Puszcza Bukowa w Szczecinie drewniany posąg Welesa

Są takie miejsca, które wydają się dobrze znajome, a mimo to potrafią czasem zaskoczyć. Miejsca te są zwykle niepozorne, że można je minąć, nie zauważywszy nawet. Ale jeśli przyjrzeć im się bliżej, przystanąć na chwilę i je dostrzec, mogą okazać się bardzo ciekawe i intrygujące. Często łączy je jedno – są w Twojej bliskiej okolicy. Bo po przygodę nie trzeba od razu jechać na koniec świata!

Jedno z takich miejsc – Wzgórze Trygława – odkryliśmy w listopadzie, kiedy szukaliśmy pomysłu na niedługi spacer. Oboje, niezależnie od siebie, myśleliśmy nad jakąś fajną, niedługą trasą po Puszczy Bukowej, która otula Szczecin zielonym płaszczem od południowego wschodu i obojgu nam wpadł w oko ten sam obiekt. Miejsce na mapie oznaczone, ale najwyraźniej nie prowadziła do niego żadna droga. To trzeba było sprawdzić!

Tajemnicze totemy

Swoją wycieczkę rozpoczęliśmy przy Jeziorze Szmaragdowym, skąd najpierw zielonym szlakiem udaliśmy się w jesienny las. Szliśmy ścieżką po wilgotnym dywanie rudobrązowych liści buków przeplatanym intensywną żółcią liści klonów. Co chwila zachwycałam się pięknem listopadowych kolorów. Gdyby świeciło słońce, barwy te byłyby jeszcze mocniejsze, jeszcze wyraźniej podkreślone, ale dzień był akurat pochmurny, a las miejscami spowity delikatną mgiełką, co nadawało mu nieco tajemniczego charakteru.

Puszcza Bukowa Szczecin zachodniopomorskie

Po około 15 minutach niespiesznego spaceru dotarliśmy do przejścia pod autostradą. Kontynuowaliśmy wędrówkę zielonym szlakiem wzdłuż Drogi Chojnowskiej. Minęliśmy Uroczysko (czyż to nie piękne słowo?) Szwedzki Młyn, za którym już parę chwil później drogi się rozwidlały. Nasza wiodła prosto, ta druga skręcała w lewo. Nie wiedzieliśmy dokładnie, gdzie znajduje się wzgórze, którego szukaliśmy, bo — jak wspomniałam — nie prowadzi do niego żadna droga. Ale wiedzieliśmy, że to musi być gdzieś w pobliżu. Na rozstaju dróg skręciliśmy więc w lewo, a po przejściu nad niewielkim strumieniem, wspięliśmy się ostro pod górę na wzniesienie po naszej lewej stronie.

Szwedzki Młyn Puszcza Bukowa Szczecin

Bingo! Kilkadziesiąt metrów przed nami ujrzeliśmy coś jakby pnie drzew, ale jednak wyraźnie różniące się od innych. Owe pnie okazały się rzeźbionymi totemami. Znaleźliśmy Wzgórze Trygława!

Podeszliśmy bliżej i naszym oczom ukazały się wyryte w drewnie twarze…

Miejsce kultu?

Z każdej strony spoglądały na nas drewniane lica, niektórzy mieli nawet więcej niż jedno i zerkali jednocześnie w kilku kierunkach świata. Tworzyli okrąg na szczycie wzgórza, a pomiędzy nimi leżały dwa kamienie – jeden z wyraźnie zaznaczonym znakiem “X”, drugi – zdawałoby się pełniący funkcję ołtarza, na którym złożone były mniejsze kamyki, muszle, kasztany, orzechy, trochę monet, a nawet cebula i ziemniak. Oryginalny zestaw. Czyli ktoś tu jednak bywa… Kto stworzył tutaj ten krąg? Czy w Puszczy Bukowej odbywają się jakieś rytuały? Być może. Na szczęście, sądząc po ofiarach złożonych na kamiennym ołtarzu, raczej są one bezkrwawe.

Tutejsze rzeźby nie wyglądają na nowe, ale na pewno nie znajdują się w tym miejscu od czasów pierwszych Słowian. Kto je tu postawił? Nie wiadomo. Być może jacyś miejscowi rodzimowiercy, których podobno nie brakuje.

Ktokolwiek to uczynił, starał się, aby Wzgórze Trygława miało swój klimat i nawiązywało do dawnych tradycji. Dla Słowian bowiem święte miejsce mogło być głazem, źródłem, strumieniem, ale też i wzgórzem ze starym drzewem. Elementy tworzące miejsce kultu zwykle układane były w okrąg. Poza rzeźbionymi postaciami słowiańskich bogów, na pniach można znaleźć również wyryte runy i inne dawne symbole. Jakkolwiek nie jest pewne czy dawni Słowianie posiadali swoje własne pismo, to jednak historycy twierdzą, że runy były używane na terenie dzisiejszej północnej Polski do ok. 1000 roku.

Trygław? A może Weles?

Słowiańska religia zakładała istnienie wielu bogów, przy czym istniała też pewna ich regionalizacja. Na przykład na ziemiach w okolicy Szczecina, panował Trygław (Trzygłów, Trygłów, Triglav), ale już na Rugii w północnych Niemczech był to Świętowid, a na obszarze dzisiejszej Meklemburgii – Swarożyc. Cała historia jest dość zawiła, gdyż bogowie, w zależności od regionu, zmieniali imiona, mnożyli się albo zanikali na rzecz innych. I tak na przykład uważa się, że właśnie Trygław jest tak naprawdę późniejszym nieco wcieleniem boga Welesa.

Weles był bogiem potężnym. Jego trzy głowy symbolizowały władzę nad Niebem, Ziemią i Podziemiami. Był bogiem nie tylko żywych, ale również zmarłych. Jako ofiarę składano mu zwykle trzyletniego byka – zwierzę, które jest jego symbolem. Weles był zresztą uważany także za stróża bydła, a że posiadanie dużego stada świadczyło w dawnych czasach o bogactwie, tym ważniejsze było mieć z nim dobre układy.

byk i liście dębu symbole boga Welesa Puszcza Bukowa Szczecin

Jakby tego było mało, Weles uważany był również za boga prawa i przysiąg. Wobec niego nie rzucało się słów na wiatr! Dodatkowo obszar kompetencji Welesa obejmował jeszcze wojny i sztormy. To jego prosiło się o spokój wód przed wypłynięciem na połów. To jemu składało się ofiary z łupów wojennych lub korsarskich. Ba, aby w ogóle wyruszyć na wojnę, najpierw pytano o wróżbę karego konia Trygława. Koń koniecznie musiał być czarny (kary) i aby uzyskać odpowiedź czy wojna ma szanse powodzenia, układano przed nim włócznie – jeśli koń przeszedł czysto pomiędzy nimi – można było śmiało ruszać na podbój. Jeśli nie – lepiej było się wstrzymać.

Wierzenia słowiańskie, dawne tradycje i zwyczaje w ogóle okazują się bardzo ciekawe i zachęcam Cię do zgłębienia tego tematu. To był naprawdę fascynujący świat!

Wzgórze Trygława jest… gdzie indziej?

Nasza krótka wycieczka na Wzgórze Trygława, a następnie poszukiwania większej ilości informacji na jego temat zaprowadziły mnie do… początków osadnictwa na terenie dzisiejszego Szczecina!

Okazuje się, że pierwsze ślady działalności człowieka w tych okolicach pochodzą z epoki żelaza (ok. VII-VI wiek p.n.e.), ale początek samego Szczecina historycy wiążą z osadą, która powstała około 650-750 roku na… Wzgórzu Trygława! Przy czym ówczesne Wzgórze Trygława to dzisiejsze… Wzgórze Zamkowe, gdzie znajduje się Zamek Książąt Pomorskich. Czyli zupełnie inne miejsce niż to w Puszczy Bukowej. Domyślam się, że przemianowanie Wzgórza Zamkowego z powrotem na Wzgórze Trygława nie wchodziło raczej w grę u szczecińskich urzędników, należy więc docenić, że ktoś postarał się, aby choć symbolicznie miejsce to nie zniknęło tak całkiem ze świadomości. Nawet jeśli uległo przy tym… relokacji.

drewniany totem Wzgórze Trygława Puszcza Bukowa Szczecin

Spacer do korzeni Szczecina

Jak wspomniałam, początków Szczecina upatruje się w osadzie powstałej w około VIII wieku. Najpierw była ona niewielka i mieściła się na wzniesieniu (Wzgórze Trygława), z którego rozciągał się doskonały widok na płynącą nieopodal rzekę (Odra). Osada rozwijała się i rosła, a w IX wieku została otoczona murami obronnymi. Co ciekawe, Szczecin był wówczas samodzielną “republiką miejską” (w cudzysłowie, bo miastem jeszcze nie był) i rządził w nim wiec, czyli zgromadzenie mieszkańców. I pewnie nikt tam nawet nie znał słowa “demokracja”!

W życiorysach Św. Ottona Bamberskiego, spisanych przez Herborda i Ebbona, znajdują się wzmianki o dwóch świętych drzewach, rosnących w tych rejonach. Jednym był dąb, spod którego wypływało źródło – ten był poświęcony Perunowi, bogowi grzmotów i piorunów. Drugim świętym drzewem był stary orzech. Święty Otton początkowo nakazał ściąć te drzewa, ale ostatecznie odstąpił od tego na prośbę mieszkańców, pod warunkiem jednakże, że miejsca te nie będę dłużej miejscami pogańskiego kultu.

Takich świętych miejsc było tutaj niewątpliwie więcej, o czym świadczą przesłanki, że w okolicy istniały 3 albo 4 świątynie słowiańskie, w tym główna z nich wieńcząca Wzgórze Trygława (dziś Zamkowe). Świątynia ta, zbudowana prawdopodobnie w XI wieku, nie przetrwała długo. Po podbiciu tych terenów przez księcia Warcisława I, Otton kazał ją zburzyć i na jej miejscu wzniesiono Kościół Św. Wojciecha. I prawdopodobnie na fundamenty tego właśnie kościoła natrafili w 2012 roku archeolodzy przekopujący dziedziniec Zamku Książąt Pomorskich w związku z remontem jego części. Ponadto znaleziono tam również fragmenty glinianych naczyń, narzędzi oraz kości.

Tak oto krótki spacer na Wzgórze Trygława w mglisty, listopadowy dzień stał się wędrówką przez wieki do początków miasta, w którym dziś mieszkam. Kto by się spodziewał? I czy ktokolwiek potrzebuje jeszcze przekonania, że nawet eksplorując swoją najbliższą okolicę, można trafić na ciekawe historie? Bo ja już nie 🙂

Leave a Comment

* Używając tego formularza, wyrażasz zgodę na przechowywanie Twoich danych przez tę stronę zgodnie z polityką prywatności.

You may also like

Ta strona potrzebuje ciastek (cookies), żeby poprawnie działać. Bez tego ciężko ją zapędzić do roboty :) Niech żre na zdrowie! Co to za ciastka?